Husaria

Pełna wersja: Biuletyn o stanie klanu #21 "Przyszliśmy dla Squada, zostaliśmy dla HSR"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chyba nie ma piękniejszej daty na tego typu ogłoszenia niż piątek trzynastego! (Chyba, że autor biuletynu zapije i puści go we wtorek 17.) Drodzy czytelnicy! HSR jak co miesiąc znalazł się nad przepaścią! Tym razem jednak zebraliśmy się w sobie i uczyniliśmy duży krok naprzód! Nie będą reakcyjne siły nieprzyjazne HSRowi powstrzymywały postępu! Zmierzamy ku naszemu przeznaczeniu! Zmierzamy ku lepszym czasom wielkiej, wspólnej szczęśliwości! I chwały! I bogactwa! I radości! 

[Obrazek: goraca_kapiel_nad_jeziorem.jpg]

Cóż to oznacza? HSR poddaje się casualizacji. Casualizacja jest dobra. Casualizacja jest przyszłością! Po ostatnim failu ISKT (czyli odwołaniu rozgrywek po pierwszej rundzie, gdyż  organizatorom gra się już nie podoba) zebraliśmy się w naszej melinie dowodzenia i stwierdziliśmy, że kurde… próby utrzymania poważnego podejścia do niepoważnych zawodów są z góry skazane na porażkę. Tylko się ludzie nawkurwiają, narobią na taktykach, napocą na treningach i potem będzie z tego cały ch. Stąd też zdecydowaliśmy się na powrót do korzeni. Może nawet sięgnięcie głębiej niż do korzeni. Może nawet do jądra! No i gdy już wreszcie stanęliśmy nadzy w prawdzie i spojrzeliśmy sobie w te jądra to doszliśmy do wniosku, że tak właściwie to lubimy sobie wypić piwo, pograć w gry i pogadać o głupotach. 

[Obrazek: ITjDPIC.jpg]


Stąd też powróciliśmy w sposób bardziej zdecydowany do naszego pomysłu z minionej jesieni, czyli oddzielenia losu Squada od losu HSRu. Squad, gdy się do niego przywiązać potrafi być jak dobry przyjaciel, wierny pies, który czeka na nas zawsze gdy wrócimy do domu, ale czasem może też stać się kamieniem wiszącym u szyi. Tak bywało gdy nowe aktualizacje ucinały ludziom FPSy, albo też te same osoby znudzone pewną nieuniknioną powtarzalnością szukały szczęścia gdzie indziej. 

Dlatego też ustaliliśmy, że bardziej lubimy naszych ziomeczków niż SQ. Idealnie ujął to Serafin - “Przyszliśmy dla Squada, zostaliśmy dla HSR”

Stąd też zaczęliśmy szukać nowych tytułów w których moglibyśmy rozwijać nasz talent do fuckupowania. Na pierwszy ogień poszła Arma. No… tam nasz potencjał został zdecydowanie wykorzystany. 





Niedługo później zaczęliśmy robić zamieszanie w jeszcze ciepłym Hell Let Loose. Spodobało nam się to.

Okazało się, że jednak istnieje życie pozasquadowe. Wystarczy je tylko zobaczyć, zaakceptować a potem się nim cieszyć. 





Dlatego też sam HSRz musi się zmienić, żeby oddać naszą wewnętrzną zmianę. Wprowadzamy pewien kanon. Kilka tytułów, które nas interesują. Pierwszym z nich jest Squad, drugim jest Arma a trzecim Hell Let Loose. Wszystkie gry łączy to, że strzela się lewym i lepiej w nie grać z kolegami. 

[Obrazek: 20180414201849_1.jpg]

Druga zmiana dotyczy minimów aktywności. Dotąd był to udział w X meczach miesięcznie. Obecnie zakładamy, że osoby, które logują się na forum częściej niż raz na dwa tygodnie są aktywne i zainteresowane życiem klanu. 

Idea natomiast pozostaje niezmieniona. Zmieniają się tylko okoliczności. Nadal chcemy grać duże, fajne eventy. Tylko, że teraz nie musi się to równać meczowi w Squada. 

Gruntownie zostanie przeora... przebudowany system rang. Rzucimy okiem w odznaczenia. Wiosna będzie wiązała się z takimi porządkami, że się kamień na kamieniu nie ostanie.



To tyle jeżeli chodzi o wydarzenia HSRowe. 

Ostatnio natomiast graliśmy też trochę w Squada a co ugraliśmy to nasze.

Po pierwszych dwóch kolejkach ranking SCC wygląda tak:

[Obrazek: Ranking_SCC.png]
W pierwszej rundzie dzielny team HSRangers (nagroda specjalna dla tego, kto odgadnie jakie dwa klany go tworzą) wygrał 744-0 mecz przeciwko DSG. Fajny meczyk - dwie rundki na Mestii. Byliśmy o tak blisko |-| od zajebania się, ale nie wyszło. Po meczu były degradacje, w związku ze zbyt duża ilością niewywróconych pojazdów.

W drugiej rundzie natomiast zmierzyliśmy się z niemieckim SP na Kohacie. Drugą połowę wygraliśmy 260-0, a w pierwszej padliśmy ofiarą spisku. Gdy już mieliśmy ciężko wypracowaną przewagę 10 ticketów padł serwer. Organizatorzy przy zielonym stoliku ustalili, żę za tą rundę dostaniemy po 1 punkcie. Czyli… 1 punkt za wygraną i 1 punkt za remis. Bez sensu, no ale cóż. Gdyby grał Real Madryt to by nie gwizdali przeciwko niemu, a w naszej ósmej lidze to nie takie cuda się działy. 

Mentalnie jednak przyznaliśmy sobie 3 punkty. 

Oprócz tego ostatnio mamy jakąś dziwną passę wygranych meczy. (No, oprócz tego przeciwko RvN) Czyżby oznaczało to, że Squad upadł już aż tak nisko? Ciężko dać jednoznaczną odpowiedź. Niektórzy sugerują, że stałe 28 klatek jakie oferuje ostatnio sprawia, że skill przestaje mieć znaczenie. W tym właśnie upatrujemy naszą szansę. 

Jeżeli natomiast chodzi o plany meczowe na najbliższe tygodnie to 24 kwietnia team HSRangers zmierzy się z Mumblerinesami. 36v36 na Fools Road AAS 3. Mumble wszyscy w SQ znają. My też, dlatego też mamy nadzieję na wyjście v11 i zmniejszenie FPS do 10. 9 maja natomiast gramy przeciwko JoinSquadFR. Znowu 36v36, ale tym razem na mało populrnym Gorodoku. 

Z husarskim pozdrowieniem
Popo


AAAAAAAAAAA
Awanse. 
Jako, że system rang i odznaczeń jest w głębokiej przebudowie to proszę po prostu wszystkie osoby, które są w HSR powyżej 1 miesiąca i nadal są rekrutami o odezwanie się  na Discordzie. 

(to taki mały test na to czy dany Husarz ma klan w dupie czy we krwi, bo jak nie czyta biuletynów to nie dostanie awansu a jak czyta to mu się należy)
Gratuluję awansów!
gratuluje odznaczonym!
Piękne zmiany!